Colleen Hoover „Ugly Love”

Nie generalizując, ale wiele z kobiet usłyszało kiedyś od faceta, że to będzie związek bez zobowiązań, albo to, że nic nam nie obiecywał. Związki bywają różne a autorzy filmów i powieści prześcigają się w pokazywaniu różnych ich oblicz.

Młoda pielęgniarka Tate, chce zmienić swoje życie. Podejmuje decyzję o przeprowadzce do swojego brata. Nie spodziewa się, że już pierwszego dnia na jej drodze stanie jego przyjaciel Miles. Przystojny pilot. Nawiązuje się między nimi romans. Mężczyzna zastrzega sobie tylko jedno. Nie chce,  żeby Tate pytała o jego przeszłość i oczekiwała jakiejkolwiek przyszłości. To ma być układ. Czysty sex bez zobowiązań. Kobieta mimo wstępnych założeń po jakimś czasie nie jest w stanie wytrzymać w tym układzie. W tym momencie zaczynają się schody. Miles skrywa w sobie wiele problemów i dramatów, z którymi nie do końca umie sobie poradzić. Czy Tate będzie w stanie zawalczyć o jego serce i złamać ustalone zasady?

Przyznaję się bez bicia sięgnęłam po typowe romansidło dla oddechu po serii Remigiusza Mroza i.. przeczytałam „Ugly Love” w jeden dzień. Bardzo fajna, lekka powieść, która wnosi coś więcej niż tylko drobne pitu pitu. Bardzo dobra pozycja jeśli chodzi o ten gatunek powieści. Ja zdecydowanie nie narzekam i śmiało mogę polecić kobietom, które chcą przeczytać coś miłego i lekkiego w przerwie między „cięższymi” książkami.

Wydawnictwo: Otwarte

Liczba stron : 344

0 comments